Porównanie rekuperatora z kasetą filtra i prostego wentylatora wywiewnego z matą filtracyjną

Filtr do rekuperatora a do wentylacji – różnice

Wentylacja wentylacji nierówna

Hasło „filtr do wentylacji” brzmi jednoznacznie, dopóki nie zaczniesz szukać. Wtedy okazuje się, że pod tą samą nazwą kryją się produkty różniące się ceną, kształtem, klasą filtracji i przeznaczeniem. Filtr do rekuperatora to jedno, filtr do wentylatora kanałowego drugie, a filtr do prostej wentylacji wywiewnej jeszcze coś innego.

Wielu klientów wpisuje w wyszukiwarkę „filtr do rekuperatora g4″ albo „filtr do wentylacji” i ląduje na produktach, które niekoniecznie pasują do tego, co mają w domu. Żeby nie przepłacić i nie kupić czegoś, co nie wsunie się na miejsce, warto najpierw zrozumieć, czym różnią się te systemy i dlaczego filtr w każdym z nich pełni inną rolę.

Rekuperacja a zwykła wentylacja mechaniczna – krótkie przypomnienie

Wentylacja mechaniczna w najprostszej postaci to wentylator, który wyrzuca zużyte powietrze z domu na zewnątrz albo nawiewa świeże do środka. Działa jak wyciąg: usuwa wilgoć i zapachy, dostarcza tlen. Nie odzyskuje jednak ciepła. Zimą całe ciepło wylatuje przez wyrzutnię razem z powietrzem, a do domu wpada zimne.

Rekuperacja to wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Sercem układu jest wymiennik, przez który przepływają dwa strumienie powietrza: ciepłe wywiewane z domu i zimne nawiewane z zewnątrz. Strumienie się nie mieszają, ale wymieniają ciepłem. Dzięki temu zimą do domu wpada powietrze już podgrzane do kilkunastu stopni, mimo mrozu na dworze.

Ta różnica w budowie ma bezpośrednie przełożenie na filtry. W zwykłej wentylacji filtr, jeśli w ogóle jest, chroni głównie wentylator i kanały. W rekuperatorze filtr chroni dodatkowo wymiennik ciepła, czyli najdroższy i najwrażliwszy element całego systemu.

Po co w ogóle filtr w rekuperatorze

To właśnie przez filtr przechodzi całe powietrze, zanim trafi do wymiennika. Gdyby filtra zabrakło, kurz, pyłki i owady osiadałyby na lamelach wymiennika i stopniowo go zatykały. Zabrudzony wymiennik traci sprawność, gorzej odzyskuje ciepło, a jego czyszczenie jest pracochłonne i nie zawsze skuteczne. W skrajnych przypadkach trzeba wymienić cały wkład.

Filtr w rekuperatorze pracuje więc na dwóch frontach naraz. Chroni urządzenie przed zabrudzeniem i jednocześnie decyduje o tym, czym oddychasz w domu. To dlatego dobór klasy filtracji ma w rekuperatorze znacznie większe znaczenie niż w zwykłym wentylatorze wyciągowym.

Filtr do rekuperatora – na co zwrócić uwagę

Pierwsza rzecz to dopasowanie wymiarów. Rekuperatory mają prowadnice o ściśle określonych rozmiarach i filtr musi wsunąć się tam dokładnie, bez szczelin. Nawet najlepsza włóknina nic nie da, jeśli powietrze opływa filtr bokiem. Dlatego w rekuperatorach króluje gotowa kaseta panelowa docięta pod konkretny model, a nie luźna mata.

Druga rzecz to klasa filtracji. W rekuperatorze typowy jest układ dwustopniowy: filtr wstępny G4, który łapie grube zanieczyszczenia i chroni wymiennik, plus filtr dokładny F7, który wyłapuje pył PM2,5, alergeny i smog. G4 wymieniaj średnio co trzy miesiące, F7 nawet co sześć tygodni do dwóch miesięcy, bo szybciej się zatyka.

Trzecia rzecz to oryginał kontra zamiennik. Filtry markowe od producenta rekuperatora bywają drogie, a ich rolę z powodzeniem pełnią zamienniki o tych samych wymiarach i tej samej klasie. W naszej ofercie filtrów do rekuperatorów znajdziesz dopasowane komplety do popularnych marek, od Zehnder, przez Brink, po Pro-Vent, często za ułamek ceny oryginału.

Filtr do zwykłej wentylacji – inne wymagania

W prostej wentylacji mechanicznej, na przykład w wentylatorze kanałowym albo dachowym, filtr pełni rolę głównie ochronną. Ma zatrzymać grube zanieczyszczenia, żeby nie osiadały na łopatkach i nie obciążały silnika. Wymagania co do klasy filtracji są tu zwykle niższe, bo nie chodzi o jakość powietrza nawiewanego, tylko o ochronę urządzenia.

Dlatego w takich układach często wystarcza mata filtracyjna G4 docięta na wymiar albo prosty filtr płaski. Tańsze rozwiązanie ma tu sens, bo nie ma wymiennika ciepła, który trzeba chronić ze szczególną pieczołowitością, ani prowadnic wymagających idealnego dopasowania kasety.

Jest jeden wyjątek. Jeśli zwykła wentylacja nawiewna doprowadza powietrze prosto do pomieszczeń, w których przebywają ludzie, warto rozważyć wyższą klasę filtra, podobnie jak w rekuperatorze. Wtedy filtr przestaje być tylko ochroną sprzętu i zaczyna pracować na jakość powietrza.

Wentylacja grawitacyjna – czy tam w ogóle jest filtr

Dla porządku warto odróżnić jeszcze jeden przypadek: starą, grawitacyjną wentylację opartą na kominach i kratkach. Tam zwykle nie ma żadnego filtra, bo powietrze przepływa siłą ciągu kominowego, a nie wentylatora. Dokładanie filtra do takiego układu nie ma sensu, bo opór materiału po prostu zdusiłby i tak słaby ciąg.

Jeśli więc ktoś szuka „filtra do wentylacji”, a w domu ma wyłącznie kratki wentylacyjne i kominy, prawdopodobnie szuka rozwiązania, którego ten system nie obsługuje. Filtracja powietrza wymaga wentylacji mechanicznej, najlepiej rekuperacji, w której wymuszony przepływ pokona opór filtra.

Skrzynka filtracyjna – filtr przed rekuperatorem

Coraz częściej spotyka się rozwiązanie pośrednie: skrzynkę filtracyjną montowaną na kanale czerpnym, jeszcze przed wlotem do rekuperatora. To dodatkowa obudowa, w której siedzi większy filtr, często kieszeniowy albo o wyższej klasie, na przykład F9 w wersji antysmogowej.

Sens jest taki, że duży filtr w osobnej skrzynce przejmuje główny ciężar oczyszczania, dzięki czemu wewnętrzne filtry rekuperatora służą dłużej i rzadziej trzeba do nich zaglądać. To rozwiązanie dla osób, które mieszkają w rejonach o silnym smogu i chcą maksymalnej filtracji bez zatykania samej centrali. Wymaga jednak miejsca na montaż i regularnej wymiany wkładu w skrzynce.

Anemostaty i nawiewniki – osobna kategoria

Warto wspomnieć o jeszcze jednym miejscu, w którym pojawia się filtr: na końcu instalacji, przy anemostatach nawiewnych. To te okrągłe talerze na suficie, przez które powietrze wpływa do pokoju. Można w nie wpiąć filtry stożkowe, które wyłapują resztę zanieczyszczeń tuż przed wlotem do pomieszczenia.

Filtr stożkowy do anemostatu to dodatkowa, lokalna ochrona, przydatna zwłaszcza w sypialniach i pokojach dzieci. Dobiera się go pod średnicę anemostatu, najczęściej 100, 125 albo 160 milimetrów. To rozwiązanie uzupełniające filtrację centralną w rekuperatorze, a nie ją zastępujące.

Ile kosztuje filtracja w skali roku

Koszt utrzymania filtrów zależy od systemu i wybranych klas. W zwykłej wentylacji wyciągowej z prostą matą G4 roczny wydatek to zwykle kilkadziesiąt złotych, bo materiał jest tani, a wymagania niskie. W rekuperatorze z układem G4 plus F7 koszt jest wyższy, bo dochodzi droższy filtr dokładny wymieniany kilka razy w roku.

Mimo to mówimy o kwocie rzędu od stu do dwustu kilkudziesięciu złotych rocznie za komplet filtrów do typowego domowego rekuperatora. W zestawieniu z ceną samej centrali i kosztem ewentualnej naprawy zabrudzonego wymiennika to wydatek symboliczny. Oszczędzanie na filtrach to klasyczny przykład oszczędności, która potrafi zemścić się wielokrotnie.

Czy filtr zwiększa zużycie prądu

Pośrednio tak, i to ważny argument za regularną wymianą. Czysty filtr stawia niewielki opór, więc wentylatory pracują spokojnie i pobierają mało prądu. Filtr zabrudzony działa jak korek: centrala musi mocniej pchać powietrze, żeby utrzymać wydajność, a to oznacza wyższe obroty i większy pobór energii.

Innymi słowy, filtr wymieniany na czas nie tylko lepiej oczyszcza powietrze, ale też pilnuje rachunku za prąd. Zaniedbany filtr podnosi koszty po cichu, miesiąc po miesiącu, zanim w ogóle zorientujesz się, że coś jest nie tak. To kolejny powód, dla którego klasa filtra to tylko połowa sprawy, a druga połowa to dyscyplina wymiany.

Jak często wymieniać filtr w każdym z systemów

Rytm wymiany zależy od roli filtra. W zwykłej wentylacji wyciągowej, gdzie filtr chroni głównie wentylator, częstotliwość bywa luźniejsza, bo nie chodzi o jakość nawiewanego powietrza. Wystarczy sprawdzać go co kilka miesięcy i wymieniać, gdy widać zabrudzenie.

W rekuperatorze obowiązują twardsze zasady. Filtr wstępny G4 sprawdzaj i wymieniaj średnio co trzy miesiące, a dokładny F7 nawet co sześć tygodni do dwóch miesięcy, bo zatyka się szybciej. W sezonie grzewczym i w mieście odstępy skracają się jeszcze bardziej, bo powietrze jest brudniejsze. Najprościej powiązać wymianę z porami roku: wiosna, lato, jesień, zima, i sprawdzać filtr przy każdej zmianie sezonu.

Jak nie przepłacić i nie kupić źle

Najczęstszy błąd to kupowanie po samej nazwie. „Filtr G4″ to za mało, żeby mieć pewność, że pasuje. Liczy się klasa filtracji, ale też wymiary, grubość i typ konstrukcji, a w rekuperatorze dodatkowo zgodność z modelem centrali. Tani filtr o złym wymiarze to wyrzucone pieniądze, bo i tak nie zadziała poprawnie.

Drugi błąd to oszczędzanie na klasie tam, gdzie jakość powietrza ma znaczenie. W rekuperatorze obsługującym sypialnie filtr F7 to nie fanaberia, tylko realna bariera dla smogu i alergenów. Trzeci błąd to ignorowanie terminów wymiany. Najlepszy filtr po pół roku bez wymiany staje się przeszkodą dla powietrza, a nie jego strażnikiem.

Jeśli nie masz pewności, co dokładnie masz w domu, rekuperator czy prostą wentylację, i jaki filtr pasuje, najprościej podać nam model urządzenia. Dobierzemy właściwy filtr, klasę i wymiar, żebyś nie musiał zgadywać.

Masz pytanie o dobór filtra? Napisz na kontakt@filtrair.pl lub zadzwoń pod 601 369 199. Sprawdź też filtry do rekuperatorów i filtry stożkowe do anemostatów z wysyłką w 24 h. Darmowa dostawa paczkomatem od 300 zł, 5% rabatu od 150 zł.

Klasy filtracji: EU4, G4 i ISO Coarse
Filtr węglowy do rekuperatora – kiedy warto
Mój koszyk
Ostatnio oglądane
Kategorie
Porównaj produkty (0 Produkty)