Trzy rodzaje filtrów G4 obok siebie – filtr cylindryczny, kieszeniowy i panelowy kasetowy

Rodzaje filtrów G4 – kasetowy, kieszeniowy, mata

Ten sam G4, a jednak różny

Wpisujesz w wyszukiwarkę „filtr G4 do rekuperatora” i wyskakuje ci kilkanaście produktów, które wyglądają zupełnie inaczej. Jeden to płaska kaseta w plastikowej ramce, drugi przypomina worek, trzeci to po prostu kawałek białej włókniny na metry. Wszystkie mają w nazwie to samo: G4. I tu zaczyna się zamieszanie.

G4 to nie typ filtra. To klasa filtracji, czyli informacja o tym, jak skutecznie materiał zatrzymuje zanieczyszczenia. Mówi, że filtr łapie do około 90 procent cząstek większych niż 10 mikronów: kurz, pyłki, owady, sierść. Nie mówi natomiast nic o tym, jaki ma kształt, jak jest zbudowany ani gdzie pasuje. Dlatego dwa filtry G4 mogą się różnić ceną pięciokrotnie i obie ceny będą uzasadnione.

W tym artykule rozkładamy na czynniki pierwsze cztery najpopularniejsze konstrukcje filtrów G4 spotykane w rekuperatorach i wentylacji domowej. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy kupić gotową kasetę za 40 złotych, czy może wystarczy wyciąć kawałek maty za dziesięć, ten tekst jest dla ciebie.

Filtr kasetowy (panelowy) – najczęstszy wybór

Filtr kasetowy, nazywany też panelowym, to forma, którą znajdziesz w zdecydowanej większości domowych rekuperatorów. Włóknina filtracyjna jest tu osadzona w sztywnej ramce z kartonu lub tworzywa, dzięki czemu filtr trzyma kształt i wsuwa się w prowadnice centrali jak szuflada.

Najciekawsze dzieje się w środku. W lepszych kasetach włóknina nie jest płaska, tylko plisowana, czyli ułożona w harmonijkę. To prosty trik, który robi ogromną różnicę. Plisowanie zwiększa powierzchnię czynną filtra o kilkadziesiąt procent względem płaskiej maty o tych samych wymiarach zewnętrznych. Więcej powierzchni oznacza mniejszy opór przepływu, dłuższy czas pracy między wymianami i mniejsze obciążenie wentylatorów.

Dla użytkownika rekuperatora kaseta panelowa ma jedną nieocenioną zaletę: pasuje dokładnie. Filtry docinane na wymiar konkretnego modelu wsuwasz na miejsce w trzydzieści sekund, bez nożyczek i bez kombinowania. W naszym sklepie znajdziesz filtry kasetowe dopasowane do popularnych central – od Zehnder, przez Brink, po Pro-Vent.

Wada? Cena za sztukę jest wyższa niż za kawałek maty. Ale gdy policzysz wygodę, trwałość i to, że plisowany filtr wytrzymuje dłużej, różnica robi się symboliczna.

Filtr kieszeniowy – tam, gdzie liczy się powierzchnia

Filtr kieszeniowy wygląda jak zestaw worków zszytych razem na wspólnej ramce. Każda kieszeń to dodatkowa powierzchnia filtracyjna, a takich kieszeni potrafi być od kilku do kilkunastu. Efekt jest podobny do plisowania, tylko w jeszcze większej skali: gigantyczna powierzchnia czynna przy niewielkich gabarytach montażowych.

W domowych rekuperatorach filtry kieszeniowe spotyka się rzadziej, bo central rzadko projektuje się pod taki kształt. Króluje za to w większych instalacjach: centralach wentylacyjnych w biurach, sklepach, halach, a także w skrzynkach filtracyjnych montowanych przed rekuperatorem. Tam, gdzie przez układ przechodzą duże ilości powietrza, kieszeń wygrywa, bo rzadziej trzeba ją wymieniać.

Jeśli masz typowy rekuperator do domu jednorodzinnego, prawdopodobnie nie potrzebujesz wersji kieszeniowej. Ale gdy w grę wchodzi wentylacja warsztatu, lokalu usługowego albo dużej kubatury, warto o niej pomyśleć.

Mata filtracyjna – tania włóknina na metry

Mata filtracyjna G4 to najprostsza postać tego, z czego zrobione są wszystkie pozostałe filtry: sama włóknina, bez ramki, sprzedawana w arkuszach lub na rolce. Kupujesz, przykładasz do starego filtra, obrysowujesz, wycinasz nożyczkami i wkładasz na miejsce.

Kuszące, bo tanie. Metr kwadratowy maty kosztuje kilka, kilkanaście złotych i wystarcza na kilka wymian. Dla majsterkowicza, który nie chce przepłacać, to rozwiązanie kuszące i w wielu sytuacjach zupełnie sensowne.

Ma jednak swoje pułapki. Mata jest płaska, więc jej powierzchnia czynna jest mniejsza niż plisowanej kasety o tych samych wymiarach. Brudzi się szybciej i stawia większy opór, co w skrajnych przypadkach obciąża wentylatory i zwiększa zużycie prądu. Druga sprawa to dokładność docięcia. Jeśli między matą a obudową zostanie szczelina, część powietrza przejdzie obok filtra, a wtedy cała filtracja traci sens. W rekuperatorze, gdzie liczy się szczelność, to realny problem.

Mata sprawdza się świetnie jako filtr wstępny w wentylatorach dachowych, kanałowych czy w prostych układach nawiewnych. W precyzyjnej centrali rekuperacyjnej gotowa kaseta bywa pewniejszym wyborem.

Filtr panelowy płaski kontra plisowany

Skoro padło słowo „panelowy”, warto rozwiać jeszcze jedną niejasność. W obrębie samych filtrów kasetowych istnieją dwie szkoły: panel płaski i panel plisowany.

Panel płaski to po prostu mata w ramce. Tani, prosty, w sam raz do układów o niewielkim przepływie. Panel plisowany to ta sama klasa filtracji, ale włóknina ułożona w harmonijkę. Przy identycznych wymiarach zewnętrznych plisowanie daje wyraźnie większą powierzchnię roboczą, co przekłada się na dłuższą żywotność i niższy opór.

W praktyce, jeśli twój rekuperator ma czujnik zabrudzenia filtra albo presostat różnicy ciśnień, plisowany panel rzadziej wywoła alarm „wymień filtr”. Po prostu wolniej się zatyka.

Filtr węglowy z wkładem G4 – osobna historia

Czasem natkniesz się na filtr opisany jako „G4 z węglem aktywnym” albo „filtr węglowy na bazie włókniny G4″. To połączenie dwóch funkcji w jednym wkładzie. Warstwa G4 zatrzymuje cząstki stałe, a dodatek węgla aktywnego pochłania zapachy i część lotnych związków chemicznych, których zwykła włóknina nie ruszy.

Takie filtry mają sens tam, gdzie problemem nie jest sam kurz, tylko uciążliwe zapachy: w pobliżu ruchliwej ulicy, zakładu przemysłowego, oczyszczalni czy fermy. Trzeba jednak pamiętać, że węgiel z czasem się nasyca i traci zdolność pochłaniania, więc taki filtr wymienia się częściej niż zwykły G4. Płacisz więcej i wymieniasz szybciej, ale w zamian pozbywasz się problemu, którego klasyczna filtracja nie rozwiązuje.

Jak rozpoznać, jaki filtr masz teraz

Zanim cokolwiek zamówisz, wyjmij filtr, który masz w rekuperatorze, i mu się przyjrzyj. Na ramce gotowej kasety prawie zawsze znajdziesz nadrukowane wymiary, klasę filtracji i czasem symbol modelu. To najpewniejsza informacja, bo bierzesz ją wprost z urządzenia, a nie z domysłów.

Jeśli filtra nie ma żadnego opisu albo to luźno docięta mata, zmierz dokładnie jego wymiary: szerokość, wysokość i grubość. Te trzy liczby plus marka i model rekuperatora wystarczą, żeby dobrać właściwy zamiennik. Zrób też zdjęcie, zanim włożysz nowy filtr, bo łatwo potem zapomnieć, jak był ułożony i którą stroną do przepływu.

Czy można łączyć różne rodzaje filtrów

Tak, i w praktyce robi się to bardzo często. Najpopularniejszy układ to filtr wstępny G4 połączony z filtrem dokładnym F7 w tej samej centrali. G4 łapie grube zanieczyszczenia i chroni droższy F7, który zatyka się wolniej, bo nie musi sam radzić sobie z całym kurzem. To klasyczny tandem, który wydłuża życie obu filtrów i obniża koszty w skali roku.

Czego nie warto robić, to dokładać warstw na własną rękę, na przykład upychać dodatkowej maty tam, gdzie producent jej nie przewidział. Każda dodatkowa warstwa to większy opór przepływu, cięższa praca wentylatorów i ryzyko, że centrala zacznie sygnalizować zabrudzenie filtra, choć ten jest jeszcze czysty.

Co właściwie znaczy „G4″ na każdym z nich

Niezależnie od kształtu, oznaczenie G4 odnosi się do jednego: skuteczności zatrzymywania grubego pyłu. To filtr wstępny, czyli pierwsza linia obrony. W rekuperatorze jego najważniejszym zadaniem nie jest wcale ochrona twoich płuc, tylko ochrona wymiennika ciepła. Gdyby kurz i owady wpadały prosto do wymiennika, ten szybko by się zapchał, a jego czyszczenie jest kosztowne i kłopotliwe.

Dlatego G4 w wielu instalacjach pracuje w duecie z filtrem dokładnym klasy F7, który dopiero łapie drobny pył PM2,5, alergeny i część smogu. G4 chroni F7, F7 chroni twoje powietrze. Jeśli chcesz zrozumieć, czym dokładnie różni się G4 od F7 i kiedy potrzebujesz obu, zajrzyj do naszego osobnego poradnika o klasach filtracji.

Warto też wiedzieć, że oznaczenie G4 pochodzi ze starszej normy EN 779. Nowa norma PN-EN ISO 16890 zastąpiła je określeniem ISO Coarse z podaniem procentowej skuteczności. Na półce sklepowej zobaczysz często oba zapisy obok siebie, na przykład „G4 / ISO Coarse 60%”, i oznaczają mniej więcej to samo.

Ile to kosztuje – szybkie porównanie

Różnice w cenie wynikają z konstrukcji i wygody, nie z jakości samej filtracji, bo klasa G4 jest wszędzie ta sama. Najtańsza jest mata na metry: za kilkanaście złotych masz materiał na kilka docinanych wymian. Środek stawki to płaski panel w ramce, gotowy do włożenia, ale o mniejszej powierzchni czynnej. Najdroższa za sztukę, choć najbardziej opłacalna w przeliczeniu na czas pracy, jest kaseta plisowana docięta pod model.

Liczenie samej ceny za sztukę bywa mylące. Plisowana kaseta kosztuje więcej, ale wytrzymuje dłużej i mniej obciąża wentylatory, więc w skali roku potrafi wyjść taniej niż częsta wymiana taniej, szybko zatykającej się maty. Warto patrzeć na koszt roczny, a nie na metkę pojedynczego filtra.

Najczęstsze błędy przy wyborze filtra G4

Pierwszy błąd to kupowanie po samej klasie. „Filtr G4″ to za mało, żeby mieć pewność, że wsunie się na miejsce. Liczą się też wymiary, grubość i konstrukcja, a w rekuperatorze zgodność z modelem centrali. Drugi błąd to docinanie maty na oko, bez zachowania szczelności. Powietrze, które przeciska się obok filtra, nie jest filtrowane wcale.

Trzeci, najczęstszy, to zapominanie o wymianie. Najlepsza kaseta po pół roku bez wymiany staje się przeszkodą dla powietrza, dławi przepływ i obciąża silniki. Filtr wstępny G4 to materiał eksploatacyjny, nie element montowany raz na zawsze. Zapisanie sobie terminu wymiany w kalendarzu rozwiązuje ten problem w całości.

Który rodzaj filtra G4 wybrać do siebie

Sprowadźmy to do konkretu. Masz rekuperator w domu jednorodzinnym i zależy ci na świętym spokoju? Bierz gotową kasetę panelową, najlepiej plisowaną, dociętą pod twój model. Płacisz nieco więcej za sztukę, ale oszczędzasz czas, masz pewność dopasowania i rzadziej wymieniasz.

Jesteś majsterkowiczem, masz prosty układ wentylacyjny albo wentylator kanałowy i nie boisz się nożyczek? Mata filtracyjna na metry będzie najtańsza i w zupełności wystarczy, pod warunkiem że docinasz ją starannie i bez szczelin.

Obsługujesz większą instalację, lokal usługowy albo skrzynkę filtracyjną przed centralą? Filtr kieszeniowy da ci największą powierzchnię i najdłuższe odstępy między wymianami.

Niezależnie od wyboru, jednej zasady nie da się obejść: filtr trzeba sprawdzać regularnie, a wstępny G4 wymieniać średnio co trzy miesiące. Najtańsza mata źle pielęgnowana zaszkodzi rekuperatorowi bardziej niż brak filtra w ogóle. Jeśli nie wiesz, który model pasuje do twojej centrali, napisz do nas na kontakt@filtrair.pl lub zadzwoń pod 601 369 199 – dobierzemy filtr pod twój rekuperator i wyślemy go w 24 godziny.

Sprawdź pełną ofertę filtrów do rekuperatorów dopasowanych do Twojego modelu i zamów z dostawą w 24 h. Darmowa wysyłka paczkomatem od 300 zł, a 5% rabatu naliczamy już od 150 zł.

Letni przegląd rekuperatora – wymiennik, syfon, kanały
Klasy filtracji: EU4, G4 i ISO Coarse
Mój koszyk
Ostatnio oglądane
Kategorie
Porównaj produkty (0 Produkty)